wydawnictwo znak - Dobrze nam się wydaje

10.XI.2017

BEKSIŃSCY. Album wideofoniczny

Już za niecały miesiąc - 10 listopada - do kin wejdzie film dokumentalny "BEKSIŃSCY. Album wideofoniczny", zrealizowany na podstawie książki Magdaleny Grzebałkowskiej "Beksińscy. Portret podwójny".

Historia przedstawiona w filmie rozpoczyna się w Sanoku, miejscu urodzenia wybitnego polskiego malarza Zdzisława Beksińskiego i opowiada o jego skomplikowanej relacji z cierpiącym na depresję i podejmującym wielokrotnie próby samobójcze synem Tomkiem. Dokumentalny dramat rodzinny precyzyjnie zrekonstruowano z prywatnych, nigdy wcześniej w takiej formie niepublikowanych, dźwiękowych, filmowych i fotograficznych materiałów archiwalnych, pochodzących w większości ze zbiorów samych Beksińskich. Przez niemal pół wieku Zdzisław Beksiński dokumentował całkowicie prozaiczne, codzienne życie swojej najbliższej rodziny. Robił to w rozmaitej formie - pisał listy, fotografował, prowadził dziennik foniczny, kręcił amatorskie filmy. Ten szalenie osobisty, pozbawiony jakichkolwiek znamion autokreacji, rodzinny pamiętnik robi szokujące wrażenie, szczególnie gdy codzienną egzystencją Beksińskich wstrząsają problemy Tomka.

 

Scenariusz filmu powstał na podstawie bestsellerowej biografii autorstwa Magdaleny Grzebałkowskiej pt. „Beksińscy. Portret podwójny". „Beksińscy. Album wideofoniczny" wejdzie do polskich kin jesienią 2017 roku, wcześniej zaplanowano jego festiwalową premierę. Scenarzystą i reżyserem filmu jest Marcin Borchardt, a producentem - DAREK DIKTI Biuro pomysłów (producent m.in. dokumentu „TOTART czyli odzyskiwanie rozumu").

Zapraszamy na seanse !

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna.
Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”.

To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych szałach. Ani też o karierze, pieniądzach, wystawach i krytykach. To nie jest książka o dziwnych uczuciowych związkach, fascynacji muzyką i filmem oraz nowymi technologiami. To nawet nie jest książka o ludziach, którzy pisali dużo listów.

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia. I o samotności – tak wielkiej, że staje się murem, przez który nikt nie może się przebić. O tym, że czasem bardzo chcemy, ale nie wychodzi. O tym, że życie czasami przypomina śmierć, a śmierć – życie.