Wydawnictwo Znak - Dobrze nam się wydaje

24.10.2016

O wpływie narkotyków na życie religijne

Gdzie w ludzkim mózgu mieszka Bóg? Czy narkotyki leżą u podstaw każdej religii? Czy doświadczenie mistyczne daje rozkosz większą od orgazmu? Dlaczego w niebie nie będzie seksu? Czy wolna wola w ogóle istnieje?

Jeden z najbardziej znanych polskich naukowców, prof. Jerzy Vetulani, i jeden z najbardziej znanych polskich teologów, ks. Grzegorz Strzelczyk, w rozmowie pełnej anegdot i humoru, a zarazem prowadzonej na serio, odsłaniają przed czytelnikiem kulisy świata duchowego i tajniki biologii.

Przeczytajcie fragment o wpływie narkotyków na życie religijne

 

- Pan profesor pisze także często o wpływie narkotyków na życie religijne...

- To fascynujący temat. Substancje psychoaktywne pozwalają spojrzeć na rzeczywistość w nowy sposób, co owocuje w wielu dziedzinach, nie tylko w religii, ale również w nauce i sztuce. Noblista Kary Mullis, odkrywca reakcji łańcuchowej polimerazy, twierdził, że zawdzięcza swoje idee głównie zażywaniu w czasach studenckich dużych dawek LSD. One uwolniły i rozwinęły jego wyobraźnię. Znamy też przykłady wielu wybitnych artystów, dla których narkotyki były bardzo ważne w procesie twórczym. Wystarczy wymienić takie nazwiska jak Baudelaire, Rimbaud czy nasz Witkacy.

Dyskutuje się o tym, jaki wpływ na różne tradycje religijne miały enteogeny, czyli środki halucynogenne, które - jak się czasem mówi - „budzą Boga w człowieku". Wydaje się, że wpisane są one w całą historię ludzkości. Z badań antropologicznych znane są dobrze rytuały z obu Ameryk związane z zażywaniem pejotlu i innych substancji psychoaktywnych. U ludów syberyjskich pito wywar z popularnego w polskich lasach muchomora czerwonego. Powodował on halucynacje. Uczestnicy rytuału wypijali później własny mocz, ponieważ kwas ibotenowy, muskazon i muscimol zawarte w muchomorze, nie są w pełni metabolizowane i w niezmienionej postaci są wydalane z moczem. Spożycie moczu dawało więc ciąg dalszy halucynacji. Warto jednak zaznaczyć, że istniała społeczna kontrola nad użyciem tych środków. Nie cieszono się narkotykami na własny użytek w odosobnieniu, lecz były one zawsze częścią rytuału.

- Twierdzi pan, że ślady używania enteogenów obecne są również w Biblii.

- Znakomity artykuł interpretujący różne epizody z życia Mojżesza jako wynik zażycia substancji psychoaktywnych napisał Benny Shanon, psycholog z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Zwróćmy zresztą uwagę na to, co przynieśli Mędrcy w darze Dzieciątku Jezus. Mirrę i kadzidło, czyli substancje psychotropowe. A manna, która spadła z nieba, gdy Żydzi szli przez pustynię? Podejrzewa się, że były to szczątki halucynogennych grzybów pozwalające Żydom we wschodzącym słońcu zobaczyć glorię Pana.

 

Mózg i dusza, wiara i rozum, czyli neurobiolog i teolog w fascynującej rozmowie

Co dzieje się z mózgiem w chwili śmierci? Czy wolna wola w ogóle istnieje? Może mistycy cierpieli na padaczkę? Jaki związek ma oczekiwanie szczęścia wiecznego z układem nagrody w mózgu? Czym jest miłość?

Badacz kory orbitofrontalnej, hipokampa i innych zakątków mózgu może znaleźć wspólny język ze znawcą chrystologii! Jeden z najbardziej znanych polskich naukowców, prof. Vetulani, i jeden z najbardziej znanych polskich teologów, ks. Strzelczyk, w rozmowie pełnej anegdot i humoru, a zarazem prowadzonej na serio, odsłaniają przed czytelnikiem kulisy świata duchowego i tajniki biologii. Książkę zainspirowały ich rozmowy publikowane w miesięczniku „Znak” w ramach cyklu Neuroteologie.

Prof. Jerzy Vetulani (ur. 1936) – neurobiolog, psychofarmakolog, biochemik. Autor kilkuset prac badawczych, książek, laureat wielu nagród i odznaczeń, członek licznych gremiów naukowych. Popularyzator nauki. Ale także: działacz opozycji w PRL, współzałożyciel Piwnicy pod Baranami, showman, zwolennik legalizacji marihuany i miłośnik przyjemności życia.

Ks. dr Grzegorz Strzelczyk (ur. 1971) – teolog, autor publikacji naukowych i książek, rekolekcjonista. Współzałożyciel i stały współpracownik kanału boska.tv, członek Laboratorium „Więzi”. Ale także: pasjonat fotografii i miłośnik górskich wypraw, który stara się wykorzystywać nowe technologie do wsparcia warsztatu teologicznego.